Gdy serce bije szybciej. Gdy wspólnota staje się drużyną. Gdy Jemielnica walczy jak nigdy.
Są takie chwile, które zostają z człowiekiem na długo. Chwile, w których patrzy się na młodych ludzi i widzi nie tylko zawodników, ale charakter, odwagę, przyjaźń. Chwile, w których wspólnota staje się jedną wielką drużyną.
Tak właśnie wyglądał nasz wyjazd na XXI Mistrzostwa Polski Liturgicznej Służby Ołtarza o Puchar „KnC”.
Droga do Gniezna – początek historii
Wyruszyliśmy w niedzielę, 28 czerwca. Słońce prażyło jak w lipcu, McDonald pachniał jak zawsze, a w busach i samochodach czuć było tę mieszankę: ekscytacji, niepewności, śmiechu i skupienia. Hotel Czeremcha w Trzemesznie stał się naszym małym domem — miejscem, gdzie wieczorem chłopcy opowiadali sobie, kto jak strzelił, kto jak podał, kto jak się cieszył.
A potem Gniezno. Rynek. Pizza. Zdjęcia. I ten upał, który nie odpuszczał ani na chwilę. Ale nikt nie narzekał — bo każdy wiedział, że jutro zaczyna się walka.
Poniedziałek – dzień, w którym serce biło szybciej
Msza Święta w Archikatedrze Gnieźnieńskiej. Prymas Polski. Chłopcy stoją w ławkach albo przy filarach — skupieni, poważni, świadomi, że są częścią czegoś większego.
A potem hale. Jankowo Dolne i Kłecko. Parkiet, który parzył stopy. Powietrze, które stało w miejscu. Pot, który lał się strumieniami.
Ale oni grali. Grali tak, jakby każdy mecz był finałem.
Ministranci
Debiutanci. A jednak grali jak starzy wyjadacze. Remis. Trzy zwycięstwa. Pierwsze miejsce w grupie. Finał A. To nie był przypadek — to była piękna, mądra, odważna piłka.
Lektorzy Starsi
Trudna grupa. Dwa remisy, trzy porażki. Ale walka do końca. Finał C. I ani przez chwilę nie zwątpili.
Wieczorem Piknik Integracyjny. A potem… oczywiście piłka. Bo piłka nożna nigdy się nie nudzi.
Wtorek – dzień, który zapamiętamy na długo
Poranna Msza. A potem finały.
Hale gorętsze niż dzień wcześniej. Kibice, którzy stracili głos. Trenerzy, którzy motywowali do ostatniej sekundy. Chłopcy, którzy zostawili na parkiecie serce, płuca i całą swoją siłę.
Ministranci – 5. miejsce w Polsce!
Ćwierćfinał. Rzuty karne. Emocje, które trudno opisać. Łzy — jedne z radości, inne z niedosytu. Ale to piąta drużyna w kraju. Piąta. Wśród tysięcy parafii. To jest wynik, który mówi wszystko.
Lektorzy Starsi – 34. miejsce w Polsce!
Drugie miejsce w Finale C. Walka do końca. Charakter. Ambicja. Duma.
Duma, wdzięczność, wspólnota
Dziękujemy Wam — ministranci i lektorzy. Za emocje, których nie da się zapomnieć. Za walkę, która inspirowała. Za to, że pokazaliście, czym jest siła wspólnoty.
Dziękujemy Rodzicom — za troskę, obecność, wsparcie, także za opiekę medyczną. Dziękujemy trenerom — za serce, które wkładają w każdy trening. Dziękujemy kibicom — za głos, który stracili. Dziękujemy Wszystkim, którzy pomogli nam w organizacji wyjazdu – za pomoc w transporcie i wsparcie finansowo-logistyczne.
Jemielnica — drużyna, która nie powiedziała ostatniego słowa
W Polsce jest około 10 350 parafii. A my mamy:
- 5. drużynę w kraju w kategorii ministrantów,
- 34. drużynę w kraju w kategorii lektorów starszych.
To nie jest przypadek. To jest praca, charakter, wspólnota i wiara.
Drodzy ministranci i lektorzy — jesteście najlepsi. Wierzę, że przeżyliście w Gnieźnie wyjątkowy czas, który umocnił Waszą więź i siłę grupy.
I jedno jest pewne: Jemielnica nie powiedziała jeszcze ostatniego słowa. Jemielnica jeszcze pokaże, na co ją stać.
ks. Krzysztof




















































































